Aktualności

17 lipca 2019

Co grozi za niedotrzymanie terminów związanych z Pracowniczymi Planami Kapitałowymi? [wideo]

Milion złotych kary to pokaźny wydatek nawet dla największej firmy. Na taką maksymalną grzywnę narazi się pracodawca, który nie będzie naliczać i odprowadzać za swoich pracowników wpłat do pracowniczych planów kapitałowych (PPK). Po co ryzykować?

Pracodawców obowiązują rygorystyczne terminy dotyczące zawierania umów o zarządzanie i prowadzenie PPK. Pisaliśmy o tym szczegółowo tutaj:

Jeśli pracodawcy nie dotrzymają terminów albo w inny sposób złamią ustawowe obowiązki związane z PPK, wpadną w kłopoty. Zacznie się od upomnienia ze strony Polskiego Funduszu Rozwoju, który odpowiada za realizację postanowień ustawy o PPK. Dostaną je pracodawcy, którzy nie podpiszą w wymaganym czasie umów o zarządzanie i prowadzenie PPK.

Jeśli będą dalej zwlekać, mogą zapłacić wysoką karę. Za niepodpisanie w terminie umowy o prowadzenie PPK, nieodprowadzanie wpłat za pracowników, brak dokumentacji dotyczącej obliczania wpłat lub zgłaszanie fałszywych danych grozi grzywna nawet do miliona złotych.

Ustawa o PPK przewiduje też kary za niepodpisanie w terminie umowy o zarządzanie. Będą sięgać aż 1,5% rocznego funduszu wynagrodzeń w firmie w roku poprzedzającym naruszenie obowiązków wynikających z ustawy.

Równie wysoka kara grozi pracodawcom, którzy chcąc np. zaoszczędzić na wpłatach na rzecz pracowników, będą próbowali odwieść ich od oszczędzania w ramach PPK.

Nieodprowadzanie za pracowników wpłat do PPK nie oznacza, że pracodawcy unikną w przyszłości ich zapłacenia. Pracownicy mają prawo, by sądownie dochodzić wpłat od pracodawcy, a termin ich przedawnienia upływa dopiero po pięciu latach.

 

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności
Zamknij